Albo zamieniam się w twardy głaz, albo trafiam na książki, które nie wywołują we mnie silniejszych emocji. Nie powiem, „Beniamin Ashwood” nawet mnie wciągnął, ale nie bałam się o tego bohatera ani trochę. Prawdopodobnie dlatego, że wiem, że to początek serii 🙂 Beniamin wychował się w małej wiosce gdzieś w górach. Jego rodzice zmarli jak był mały, potem zajmował się nim przybrany ojciec, najbogatszy człowiek w Widokach. Cisza i spokój do momentu, aż wioskę nawiedził […]