„Co tam znowu czytasz?” spytał kolega. Pokazuję mu książkę. „Hmm, bardzo filozoficzny tytuł”, zaśmiał się. Nie powiedziałabym, że filozoficzny, raczej jest to coś w rodzaju godzenia się z nieuniknionym losem. Gdyż zdanie będące tytułem książki – „Umrzesz, kiedy umrzesz” – bohaterowie wypowiadają w wielu sytuacjach. Jest ono używane zamiast „nie bądź beksą”. Ma się wrażenie, że słowo „beksa” nie istnieje w słowniku Wikingów. Gdyż niejako o nordyckich wojownikach jest tu mowa. Wykorzystując prawdopodobieństwo historyczne i […]